środa, 28 maja 2014

Czy jesteś szalony?

     Czy jesteś szalony?

Zastanawiałeś się, jak zachowałbyś się, widząc na ulicy swoją ulubioną „gwiazdę”? Czy rzucisz się pędem na jak gdyby nic idącego człowieka, poprosisz go autograf, zapiszczysz? Tak zrobiliby ludzie nieśmiali, podatni na sugestie, świadomi swojej  niskiej wartości wobec spotkanej osoby. Jeśli ty wolałbyś raczej zrobić zdjęcie z ukrycia, delikatnie zaczepić zajętą osobę, należysz do tych całkowicie szalonych, a to z dwóch powodów:
 – po pierwsze: dlaczego, kur*, nie podeszłaś i nie wziąłeś autografu dla ciotki z Kielc? Przecież ona szaleje za Markiem z M jak Miłość!

- Po drugie: Szanujesz siebie. I prywatność. Wy wszyscy, którzy podlecieliby do „Gwiazdy” z piskiem : Zastanówcie się, czemu służy ów zamieszanie wokół tej osoby? Czy jest to piszczenie w stylu : „hej, on tu jest, on oddycha tym samym powietrzem co my!” Czy „Matko, człowiek, który spełnia swoje marzenia w Internetach, to zaszczyt go spotkać!”, czy „Chodźmy, ale będzie beka!”

    Według mnie człowiek nie powinien aż tak strasznie naginać swojego przekonania, na temat tego, kto i dlaczego jest ode mnie lepszy. Coraz bardziej konsumpcyjne podejście mają dzieci – reklamy dążą raczej do tego aby to, jak lubisz serial wyrażać liczbą notesów z Violetty, niż znajomością imion aktorów innych niż tytułowa bohaterka. Brokatowa sukienka, różowa płyta, puzzle – to must havy młodszych  fanek piosenkarki. Większe interesuje próba nawiązania kontaktu z piosenkarzami, zauważenia, wyróżnienia z tłumu, pozdrowienia, czy autografu, skrawka koszuli, oryginalnej chusteczki do nosa… Uf, Z wiekiem fanki są coraz bardziej wymagające.

    No to za co mamy podziwiać „gwiazdy”?

Za ich osiągnięcia. Chociaż… Dzisiaj w rubryce „Osiągnięcia” można wpisać zarówno udział Kwiatkowskiego w Polsacie w „Tańcu z Gwiazdami” jak i liczne wywiady z grupą Smashing Pumpkins. To pierwsze gwiazdę kreuje, drugie ją pokazuje. Na to drugie jednak nikt nie zwróci uwagi. Nawet ja.
Za ich przesłanie. Kazać ludziom szukać przesłania, to jak kazać nastolatkom podziwiać zamkniętą Biblię.  Przesłanie niesie Kiełbasa z Austrii,i niesie nie tylko piosenką ale też swoją… estetyką. Ale czy to wystarczy, by ją podziwiać? Wyobrażacie sobie? Zeszyty z Conchittą zastąpią zeszyty z Violettą na różowym tle…
Może za muzykę?

Także szaleni mają swoje zasady i szanują zasady innych. Ekstremalnie trudne. Ale efektowne.

piątek, 23 maja 2014

Z serii Sztuka Nieśmiertelna

Z serii Sztuka nieśmiertelna

Alfons Mucha




Piękne, żywe, a jednocześnie graficzne rysunki czeskiego artysty Alfonsa Muchy.Urodził się 16 lat po Mary Casatt Malował on alegorie kobiece, dotyczyły one zazwyczaj zjawisk i natury, stąd kwieciste dekoracje, suknie i greckie. 

czwartek, 22 maja 2014

Z serii Sztuka Nieśmiertelna


Z serii Sztuka Nieśmiertelna

Mary Cassatt                                       




      Nic tak nie chwyta za serce jak portrety dzieci. Piękne, słodko śpiące maluchy, Stasie, jeszcze niemowlaki i drzemiące na stole Gienki malował nasz, polski Stanisław Wyspiański. będzie jednak o twórczości zagranicznej artystki. Mary urodziła się w 1844 roku w Pensylwanii, jako czwarta córka Roberta Simpsona i Katherine Johnson. mimo sprzeciwu rodziców studiowała Sztukę w Europie. Jeździła na lekcje do francuskich malarzy akademickich. W 1868 Salon przyjął jej prace "Cyganka z Mandoliną". - niezwykle naturalistyczna jak na romantyzm.


Pensylwania, USA
     Obrazy Mary to niezwykle szczere i łagodne sceny rodzajowe. Artystka zna moc detalu, potrafi w swoich pracach wyczarować rodzinne ciepło, bezpieczeństwo, niewinność. Niezwykle realistyczne są gesty postaci - sposób obejmowania dziecka, rozłożenie dziewczynki na fotelu - będącej owocem wnikliwej obserwacji życia i stosunków łączących matkę i córkę. Kolory są ciepłe, sylwetki lekko rozmazane) mówię tu o pierwszym obrazie) to wystarczy aby obraz mi się podobał. Światło wydobywa porcelanowy odcień skóry i róż policzków, a nawet błękit włosów.Dzieła  są po prostu urocze.

Prace Mary : http://www.marycassatt.org/


      Sceny te przedstawiały proste, niemal wiejskie sytuacje. Modelkami były zazwyczaj arystokratki ubrane w odpowiednie stroje.



        Krytycy uznali Mary za impresjonistkę, jej styl jest jednak o wiele bardziej złożony. pod koniec klat siedemdziesiątych XIX wieku malarka odkrywa nowy rodzaj techniki - akwaforty. Z grupy impresjonistów malarka bardziej zbliżała się wspaniałej linearności charakterystycznej dla tak bardzo przez nich podziwianej sztuki jońskiej.  Tak więc, Mary skupiał się na Motywie Matki i dziecka, przez co w pewno sposób spowodowała ignorowanie jej istotnego wkładu w modernizm.




           Od 1900 roku ograniczyła się do barw ciepłych i jaskrawych, ponieważ przy jej poważnych problemach ze wzrokiem jedynie wybór prostej techniki pastelowej umożliwiał kontynuację działalności artystycznej.



piątek, 16 maja 2014

Zapamiętałam Schody

Macie szansę zobaczyć moje pismo. Jak widać na załączonym obrazku piszę niestarannie, eksresywnie, myślę i zaraz się rozmyślam. Skupmy się więc na treści. Wiersz jest taki jaki jest ,można powiedzieć, że smutny. To moje prawdziwe rozważania po wycieczce do Oświęcimia:

Piszę lakonicznie , a mimo że prowadzę blok przez parę misięcy ale pisząc tak ogólnie, do wielu odbiorców wychodzi mi trochę sztucznie... Takze sory ,)

środa, 14 maja 2014

To dla Was:}

HeHe :P To dla Was :P

Mam przyjaciół
Jeden ma kok na pól głowy
Drugi kucyk wielkości chomika
Nie, to nie ważne
Mam przyjaciół,

Jak ktoś zapyta.

wtorek, 13 maja 2014

Jan Paweł 2

Jan Paweł II

    Ten wiersz napisałam po obejrzeniu filmu o papieżu, właściwie w czasie przygotowań do konkursu. Nigdy nie ciekawiło Was dlaczego papież nosi biała czapkę? Czy nie ma jej czasem dość? Co zobaczymy z perspektywy, papieża będącego "właścicielem" "słynnej " czapki? Na te i inne pytania nie znajdziecie odpowiedzi w poniższym limeryku.

Pan w białej czapce

Jego głowa dopasowała się do kształtu czapki
Nie miała wyjścia
 W końcu nosił ją przez kawał życia
Ciekawe kto mu przypominał,
żeby rano włożyć czapkę
mniejszą, większą
i czy w tej czapce jadł śniadanie
i czy w ogóle była potrzebna
 Że też nie spadała mu ta czapka
Czasem może podmuch wiatru ją unosił
Ale nie kradł jej na zawsze
Bo w kolejnym ujęciu ona znowu jest na głowie
Innego właściciela
Wznosi ręce do Boga
a ja mówię: identyczną czapkę, słowo daję
modną, przedpotopową
widziałam w telewizji
miał ją na głowie ktoś Wielki
i wiele rzeczy miał
w sobie pod warstwą piuski
Widać nigdy się nie zakurzy




poniedziałek, 12 maja 2014

Piosenka

http://www.deezer.com/artist/74448

U-U-U-U-U- ndo  :) Piękna piosenka, według mnie, zasługuje na wysokie miejsce za wyjątkowo                  wzruszającą kompozycję i akompaniament, głos Sanny też niczego sobie, ale tekst typu "Problemy,              kochanie, problemy widze za każdym razem w twoich oczach...? To trochę jak z Teylor Swift "Trouble"
Ps. Nie wierzę, ze ktoś daje plus jedne za ten odkrywczą notkę:P Ale przyznaję, zę to piękna piosenka i słucham jej teraz chociaż czeka mnie zakówanie, znaczy... uczenie się. Bo do szkoły trzeba sie uczyć, tak. 

piątek, 9 maja 2014

wtorek, 6 maja 2014

Daily notka


Poprzednia środa minęła na spokojnym malowaniu kościoła w plenerze - jutro czeka nas próba do bierzmowania,mam nadzieję, że będziemy "śpiewać" nie obrażając nikogo :)

piątek, 2 maja 2014

Moje Art

Katty Perry "Dark Horse" pastela, kredki, akwarele



Daily Notka

Dobra, wracam do tematu egzaminu -  polecenie w mejlu na angielskim rozszerzonym bylo napisanie relacji z ... Wystawy fotografii ;) Opis ulubionego zdjęcia... Hmm... Czarny kot siedzacy na łodce... Piasek ... Morze...Dokładnie tak napisałam! A Wy, co byscie wymyślili na poczekaniu? Coś lepszego..